Samo „nabicie” to za mało
Czynnik chłodniczy ubywa naturalnie przez uszczelnienia, średnio 10–15% rocznie. Po dwóch, trzech latach w układzie brakuje go na tyle, że sprężarka pracuje przy zbyt małej ilości oleju, który krąży razem z czynnikiem.
Dlatego serwis zaczynamy od kontroli szczelności. Nabicie nieszczelnego układu może oznaczać, że za rok wrócisz z tym samym problemem, a do tego z uszkodzoną sprężarką, najdroższym elementem całej instalacji.
Co obejmuje pełny serwis
- Kontrola szczelności układu detektorem elektronicznym
- Odzysk starego czynnika i pomiar, ile go faktycznie zostało
- Uzupełnienie czynnika i oleju sprężarkowego do wartości ze specyfikacji auta
- Odgrzybianie i dezynfekcja parownika oraz kanałów wentylacyjnych
- Wymiana filtra kabinowego, bez której efekt odgrzybiania szybko mija
Klimatyzacja pracuje przez cały rok
Zimą sprężarka jest równie potrzebna jak latem, bo osusza powietrze. Dzięki temu szyby odparowują znacznie szybciej, a to realna różnica w widoczności na skrzyżowaniu.
Jeśli nie używasz klimatyzacji przez pół roku, uszczelnienia wysychają i układ zaczyna tracić czynnik szybciej. Wystarczy uruchamiać ją co miesiąc na około 15 minut. Przy mrozie automatyka może nie załączyć sprężarki, więc rób to w cieplejszy dzień albo w rozgrzanym aucie.
Kiedy serwisować klimatyzację i skąd bierze się zapach z nawiewów, wyjaśniamy w poradniku o klimatyzacji.